24 Sie

Google Wave: here I come

Kategoria O wszystkim i o niczym

Dziś moc niespodzianek. Na początku dnia dostałem zaproszenie do piaskowicy Google Wave. Thank you Mr. G. Oznacza to, że przez najbliższe dni będę zajęty tworzeniem nowych gadżetów i robotów (i co mi przyjdzie do głowy) na tę platformę. Przydała by się też chętna osoba do wspólnego “falowania”. Na dodatek niespodziewanie dostałem dziś w prezencie najnowszą płytę Golden Life. Będzie czego słuchać przy kodzeniu. Obie bardzo miłe niespodzianki, a to dopiero początek dnia.

2 odpowiedzi do “Google Wave: here I come”

  1. Grzegorz:

    Witam,

    chętnie się przyłączę do tego “falowania”:). Chyba od dziś posiadacze kont na GW mogą wysyłać zaproszenia. Więc będę wdzięczny za takowe:).

    Pozdrawiam
    Grzegorz

  2. piczu:

    To by było ciekawe, ale niestety nigdzie nie widzę takiej funkcji. Masz może więcej informacji o tym?

Dodaj komentarz



Bad Behavior has blocked 18 access attempts in the last 7 days.